Znowu będzie o Google. W odróżnieniu od poprzedniej notki, która dotyczyła narzędzia, które zdążyło okrzepnąć, tym razem zupełna świeżynka. Chodzi o Campaign Insights (C.I.), czyli o sposób mierzenia efektywności reklamy graficznej.
Google postanowił wyjść na przeciw zapotrzebowaniu na narzędzie do oceny efektywności graficznych banerów reklamowych, które używane są w kampaniach AdWords. Dotychczas trzeba było się opierać na takich miarach, jak liczba kliknięć, wielkość konwersji (czyli odsetek wejść na pożądaną przez nas część serwisu), porównywanie wyników do wyników branży i in. Teraz jest możliwe wykorzystanie narzędzia, które poda nam także inne informacje.
Jakie to informacje? Google twierdzi, że C.I. dostarczy danych, w jaki sposób kampania reklamowa podniosła świadomość marki (brand awareness), a także stopień zainteresowania produktem lub usługą. W tym celu używa innej metodologii, wychodzi poza tradycyjny pomiar kliknięć i konwersji w stronę sprawdzenia, jak kampania banerowa wpłynęła na wzrost częstości wyszukiwania produktu lub odwiedzania jego strony.
Do analizy używa tego, czego ma najwięcej: masy danych o ruchu w sieci. Z tego gąszczu wydziela sobie dwa zestawy danych:
- o użytkownikach, którzy wykazali zainteresowanie produktem lub odwiedzili daną stronę i widzieli reklamę graficzną,
- o użytkownikach, którzy wykazali zainteresowanie produktem lub odwiedzili daną stronę, ale nie widzieli reklamy graficznej.
Liczba użytkowników, którzy biorą udział w porównaniu są tysiące. Analiza skupia się na porównaniu, czy występuje istotna różnica w wielkości zainteresowania produktem między użytkownikami z grupy, która widziała reklamę i z tej, która reklamy nie widziała.
Potem wystarczy już narysować sobie taki oto wykres (za Google):
Widać na nim, że liczba użytkowników, która weszła w danym okresie na stronę NewCarCompany jest inna dla tych, którzy widzieli reklamę i dla tych, którzy jej nie widzieli. Różnica (ostatni słupek) to efekt kampanii netto, czyli liczba użytkowników strony, którą zyskaliśmy dzięki kampanii.
W zasadzie metodologia nie różni się od tego, co już oferują tradycyjne agencje badawcze. Różnica tkwi w ilości danych, które trafiają do tej analizy i możliwości porównania rzeczywistych zachowań osób zainteresowanych produktem w sieci. Z pewnością, metoda ta będzie niezwykle przydatna dla wszystkich, którzy korzystają z AdWords.
