Czy umieszczać „luźne” pytania w poważnym kwestionariuszu?
Wyobraź sobie, że wypełniasz ankietę na temat wizerunku butów X. Dostajesz serię pytań na temat skojarzeń, zapamiętanych kampanii reklamowych, proszony(a) jesteś o podanie listy znanych Ci marek obuwia, etc. I nagle, w środku ankiety dostejsz pytanie „Czy uważasz, że prezydent Lech Kaczyński nosi dobrze skrojone garnitury?” i obok jest aktualne zdjęcie głowy naszego państwa. Podejrzewam, że Twoja reakcja będzie oscylowała od lekkiego zdziwiena, do totalnej dezorientacji – WTF?? Jaki prezydent, jakie garnitury? O co chodzi?
No właśnie, temat ten został poruszony na GORze przy okazji dyskusji nt. zwiększania koncentracji uczestników długich badań. Otóż wg części badaczy umieszczenie mniej poważnej treści w trakcie – bądź, co bądź – poważnego badania, pozwala respondentom odetchnąć i z nową energią kontynuować badanie.
Tak na przykład zrobiła firma Gruner+Jahr AG pracując na internetowym panelu Dialego i realizując regularny pomiar znajomości reklam przez internet. Kwestionariusz z racji tematu musiał być długi, więc zastosowano w pytania, które pozwalały respondentom oderwać się od głównego tematu.
Z jednej strony takie działanie może zaburzyć tok myślenia respondenta, bo rozprasza i powoduje dekoncentrację. Ale przy długich (np. ponad 25-minutowych) ankietach uwaga ucieka sama. Gdyby respondent chciał przerwać wywiad, ma doskonały powód. Zastosowanie więc takich przerywników ważne się wydaje zwłaszcza w badaniach online, gdzie nie mamy możliwości obserwowania reakcji respondenta i „ratowania” sytuacji przez ankietera.
2 Responses to Czy umieszczać „luźne” pytania w poważnym kwestionariuszu?
Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi
Tagi
AdWords ankieta internetowa ankietka.pl ankiety badania internetowe badania online badanie blogosfery barcamp71 konferencja marka nasza-klasa.pl Campaign Insight Ciao! Surveys dobre rady e-commerce efektywność kampanii reklamowej ESOMAR FGI online fokusy Google GOR GUS humor badawczy Jadwiga Przewłocka Janek M. Zając konferencja Lars Kaczmirek McCain metodologia myquest.pl narzędzia NetTrack Obama panel internetowy penetracja internetu Piotr Janczewski porady propensity score ptbrio publikacje raport rekrutacja reprezentatywność sondaż wyborczy tworzenie kwestionariusza usability użyteczność webankieta.pl




Nie we wszystkich ankietach to się sprawdza. W badaniach dotyczących sfer osobistych/intymnych np. dotyczących higieny osobistej takie pytanie może zwiększyć prawdopodobieństwo przerwania badania. Ważne jest aby treść „luźnego” bytania nie odbiegała za bardzo od badania. Jeśli pytasz ludzi o bielizne a nastepnie zadajesz pytanie o coś zupełnie innego np. czy klimat w polsce jest dla ciebie odpowiedni to faktycznie wybija z toku myslenia. Lepsze jest chyba stosowanie pytań adekwatnych do badania. jeżeli badamy opinie nt butów to takiemu „luźnymi” pytaniami mogą być pytania nie o garnitur ale o buty celebrytów czy ludzi polityki. Pytanie nie dotyczy badania ale zachacza o nie tematyczne i jest w ten sposób kompatybilne w pewnym zakresie z treściami całej ankiety.
Masz rację, każde pytanie, które przysłowiowo ni z gruchy ni z pietruchy pojawia się w ankiecie może być uznane za „bez sensu” i w związku z tym całe badanie też.
W cytowanym przypadku niemiecka firma miała dość sporo możliwości, bo badała rynek reklamowy i dołączając angażujące pytanie o to, czy usmiech Obamy jest ujmujący, nie wychodziło zbytnio poza ramy reklamowego tła.