Wiedeńska konferencja GOR 09 minęła ponad miesiąc temu, a ja dopiero teraz znajduje choć trochę czasu na opisanie tego, co się zdarzyło. Dla przypomnienia – było to spotkanie naukowców, studentów, badaczy i klientów zainteresowanych rozwojem badań prowadzonych przez Internet. Organizowana przez niemiecką organizację DGOF impreza ponownie potwierdziła, ze jest niezwykle ważnym miejscem wymiany doświadczeń dla naszego regionu.
A więc jak mi się podobało w tym roku na konferencji w Wiedniu?
Znów dwa dni wypełnione interesującymi wykładami. Równolegle odbywały się trzy sesje, więc czasem trzeba było dokonywać trudnych wyborów i rezygnować z części wystąpień. Wiele nowych treści, choć były też i takie, które powtarzały się w poprzednim roku. Dużo efektów eksperymentów, czasem bardzo szczegółowych wyników, nie zawsze przydatnych rynkowo
Ale też znakomita sesja z cyklu âBest Practiceâ, gdzie prezentowane są konkretne zastosowania badań w codziennym życiu marketera.
Dzisiaj opiszę jedno wystąpienie, które zainaugurowało konferencję.
Prof. Jon A. Krosnick ze Stanford University wygłosił wstępną mowę pt: âMoney for Surveys: What about Data-Quality?â w której porównywał badania prowadzone próbach losowych i nielosowych. Badanie oparte na próbach losowych, czyli telefoniczne i face-to-face w domach respondentów skonfrontował z badaniami nielosowymi, w tym przypadku online prowadzonymi wśród panelistów lub na bazie dostępnych adresów email. W serii badań porównywał on dokładność wyników uzyskiwanych tymi metodami i stwierdził, że dość zaskakująco się one układają. Dlaczego zaskakująco?
Generalnie jakość wyników uzyskiwanych metodą losowego doboru jest wyższa. Błąd pomiaru jest w ich przypadku niski i stosunkowo łatwo można go ustalić, co jest niemożliwe przy badaniach prowadzonych na próbach nielosowych.
Są jednak argumenty za stosowaniem metody online jako zastępującego badania tradycyjne, bo:
- response rate w badaniach telefonicznych obecnie spada, co negatywnie wpływa na dokładność i jakość wyników (choć i tak jest wyższe, niż w wielu badaniach online!)
- w Internecie zanika efekt kolejności przedstawienia respondentowi odpowiedzi. W badaniach kwestionariuszowych istnieje znany błąd związany z zawyżaniem odsetka odpowiedzi na stwierdzenia pojawiające się w pierwszej kolejności
- W Internecie częściej ludzie przyznają się do posiadania niepopularnych, czy niepolitycznie poprawnych postaw, na przykład związanych z negatywnymi odczuciami wobec osób innych ras lub nacji. Czyżby internauci byli bardziej szczerzy?
W opinii profesora najlepszym zastosowaniem dla metody online jest testowanie produktów i opakowań, zbieranie opinii na temat kondycji marki oraz testy reklam.
Cdn.